wtorek, 28 kwietnia 2009
HP (2)

Zmieniłam wygląd bloga, bo wydawał mi się taki ponury. 

 Jeśli chodzi o robótki to zrobiłam niewiele. Ma to związek z moją pracą licencjacką, przy której dłuuubie i dłuuubie... Jestem antytalenciem jeśli chodzi o wypracowania.. W liceum pod oceną z pracy klasowej pani mi dopisała "Spory deficyt w płaszczyźnie językowej". Poczułam się zmiażdżona. Dziwi mnie to, że nie przyswajam nowych słów ponieważ czytam bardzo dużo książek. No cóż, nie ma się co rozwodzić nad tym problemem. Mam tylko nadzieję, że profesorek nie wykreśli za dużo z tej mojej wymęczonej pisaniny.

Kotek z Haftów Polskich przedstawia się następująco:

 

niedziela, 26 kwietnia 2009
Jajeczko
Mimo, że już po świętach postanowiłam pokazać jajeczko, które zrobiłam na następną Wielkanoc (na tą niestety nie zdążyłam). Inspirowałam się wzorami z Haftów Polskich z marca. Jajeczko troszkę przerobiłam, gdyż kanwa mi się podczas przyklejania pomarszczyła - zmarszczki zakryłam kwiatkami. Uważam, że warto było się pomęczyć - jajeczko jest ładne :)
 
 
Misio

Wspominałam kilka postów niżej o moim pokracznym miśku. Znalazlam zdjęcie w aparacie, nawet nie pamiętałam że je mam. Jedyny minus, to że jest zamazane :/  Miśka robiłam z wełny nieznanego pochodzenia, a raczej spadku po babci. Mój luby, do którego miś należy nazwał go Pokrak. Ma to związek z różną długością kończyn i zafalowanym brzuszkiem :D Mimo wszystko uważam, że jest U-R-O-C-Z-Y :)

 

 

 

piątek, 24 kwietnia 2009
HP (1)

Zaczęłam tworzyć nowy obrazek. Nadal używam tej drobnej kanwy (90/10cm) ale to nawet dobrze, bo nie zużywam tak dużo muliny ^.^

 

 

 

Dostałam ostatnio zlecenie od mojego chlopaka. Na Wielkanoc przyjechała do niego w odwiedziny ciotka ze swoją 3 letnią córeczką. Nelka, bo tak dziewczynka ma na imię wypatrzyła u Antka misia szydełkowego, którego zrobiłam jakieś pięć miesięcy temu. Misio wyszedł mi naprawde pokracznie - jedna noga dłuższa, druga krótsza, brzuszek pofalowany - wszystko przez złe odczytanie wzoru. Wróćmy jednak do Nelki. Wypatrzyła misia,  podeszła do Antka i powiedziała "fajny miś". Po czym zaadoptowała go sobie na noc. Poczułam się mile połechtana i postanowiłam na prośbe Antka zrobić dla Nelki miśkę. Miałam jeden warunek - miś ma być różowy - jest to ulubiony kolor jego kuzynki. Zgodziłam się na to bardzo szybko, znalazlam wzór w katalogu firmy Anchor, który dostałam w pasmanterii jakiś czas temu no i zaczęłam. W sumie uporałam się z tym misiem bardzo szybko, coś okolo 2-3 dni. Wprawdzie brakuje mu jeszcze szczegółów - oczy, nos, buźka, ale to wykończe dopiero na majówce u rodziny Antka (będzie tam też Nelka), mam nadzieję, że jego babcia mi coś podpowie w sprawie sukienki. Nie wiem jak ją związać. No i została mi jeszcze kokardka do wyszydełkowania (głowa coś za pusta mi się wydaje). 
 
Miśkę robiłam włóczką Myra firmy Altin Basak. Kupiłam 3 odcienie różowego + 1 motek wełny mieszanej (biały, jasny i ciemny różowy - na sukienkę). Użyłam szydełka nr 3. 
 
 
 
 
 

Muszę przyznać, że odpuściłam sobie troszke pisanie bloga. Jest to niestety spowodowane zbliżającymi się kolokwiami i pisaniem pracy licencjackiej. Robótki ręczne coraz bardziej mnie wciągają, szkoda że czasu mam coraz mniej :/ Coś jednak udało mi się zrobić.

 

Skończyłam prezent dla siostry, który prezentuje się tak:

 

 

 

 

Użyłam kanwy jakiegoś "nonejmna" na 1 cm jest 9 dziurek, więc jest to baaardzo mała kanwa.

Oprócz tego zaczęłam robić serwetkę! Jest to coś niespotykanego, gdyż nigdy nie interesowało mnie robienie serwet. Zaczęłam robić z ciekawości i bardzo się wciągnęłam. Rodzina mówi, że mam talent po prababci, która każdą wolną chwilę poświęcała na robótki ręczne. No nie wiem :) Moja pierwsza serwetka prezentuje się tak:

 

 

 

Robiłam ją na kordonku Altin Basak, koloru beżowego nr 113. Niestety nie starczyło mi nitki na ostatnie okrążenie i jestem zmuszona poszukać tego koloru. W moim rodzinnym mieście, w którym zakupiłam ów kordonek, nie ma już tego odcienia. A jako że mam obecnie deficyt budżetowy serwetka będzie musiała poczekać :)

poniedziałek, 06 kwietnia 2009

A oto skończony garbusek:)

 

 

 

 A tutaj drugi z serii:

 

 
niedziela, 05 kwietnia 2009
Moja Greczynka zaczęta jakiś czas temu - na podusie :)
sobota, 04 kwietnia 2009
Garbusek

Od wczoraj zajęłam się haftowaniem serii "garbuski". Seria liczy 6 obrazków. Zaczęłam od tego:

 

 

 

piątek, 03 kwietnia 2009

Jest to moja pierwsza praca wykonana na szydełku dlatego wygląda jak wygląda. Musze wykończyć jeszcze główki misiów, gdyż tylko jeden ma uszka i oczka. W oryginale miala być jeszcze kokarda ale nie bardzo mi się podobała więc z niej zrezygnowałam.

 

Kocyk
 

 

 
1 , 2
Zakładki:
Ciekawe blogi blogspot
Ciekawe blogi blox
Ciekawe blogi inne
Ciekawe blogi onet
Tu Kupuję: Hafty
Tu Kupuję: Scrapki