piątek, 29 maja 2009
Haft dla...

Przed chwilą wysłałam moje zgłoszenie do ciekawej wymiany organizowanej przez Iwonę, Kasię i Izę na stronce haftdla.

Szczegóły zabawy: 

"Zabawa będzie polegać na wyhaftowaniu dowolnie wybranego wzoru dla nieznanej osoby. Wyszywasz wzór w konkretnej tematyce lub zaprojektowanego przez konkretnego designera. Już dziś ogłaszamy nabór do 2 wymianek. Pierwsza tematyka - wymianka nr 1 - koty. Druga tematyka – wymianka nr 2 - to konkretny designer The Praire Schooler."

Więcej informacji na stronce organizatorek.

 

Gorąco polecam!!!! 

Buruś
Buruś to ulubieniec mojej mohmy. Jest synkiem Kici. Urodzony jakieś 3 lata temu. Był bardzo upierdliwym kociakiem. Darł się niewyobrażalnie. Doprowadził Kicię do takiego stanu, że przestała się nim opiekować. Musiała wyczuć jakie będą z nim problemy bo zobojętniał jej już po 3 dniach. Pewnie by bidulek zmarł z głodu gdyby nie interwencja mojej mamy. Zaczęła go karmić, masować mu brzuszek, lulać do snu. I nie dlatego, że chciała - ona musiała to robić - ten mały terrorysta wpływał na cały rozkład dnia! Czułam się wtedy jakby w domu był niemowlak. Buruś, jeśli czegoś chciał to zaczynał się drzeć. I to drzeć baardzo głośno. Milkł dopiero po długim przytulaniu i głaskaniu - wtedy zasypiał. I autentycznie chodziliśmy wtedy na palcach, żeby tylko się nie obudził. Mleczko musiało być podgrzane inaczej nie chciał go tknąć - wybredna maruda.
Buruś nauczył się dogadywać z moją mamą. Rzuca wiele charakterystycznych spojrzeń i posiada wiele typów miauknięć, pisków i prychów. 
Jakiś rok temu potrącił go samochód - odniósł bardzo poważne obrażenia. Miał połamane tylne łapki. Zdołał jednak przytransportować się pod drzwi. Musiał to być ogromny wysiłek z jego strony, po pierwsze z powodu ran, po drugie z powodu psów na podwórku, których bał się niewyobrażalnie. Chyba przeczuwał, że jeśli nie zdoła tego zrobić to już po nim. Dziś wszystko z nim w porządku, tylko troszkę kuleje - jedna noga źle się zrosła.
Buruś jest bardzo niecierpliwy i kapryśny. Pogłaskać go można tylko wtedy gdy sam tego chce, inaczej wydobywa z siebie warkliwy pomruk świadczący o jego irytacji i niezadowoleniu.
Na zdjęciu widać jego typowe spojrzenie "co mi przeszkadzasz, spływaj stąd i zostaw mnie w spokoju".
 
 
 
Kicia

Dziś popiszę troszkę o moich pupilach :):) Strasznie za nimi tęsknię, na szczęście niedługo wakacje!


Moja ukochana kotka - Kicia.

 

 

 


Wielka dama, która potrafi rzucać spojrzenia typu "confused", "omg co za tępi ludzie" oraz "jak zaraz nie zejdziesz mi z oczu to zginiesz". Często się obraża. Z całej rodzinki upodobała sobie mnie - jestem jej głaskaczem. Wydała na świat bardzo dużo małych puchatych kociaków. Obecnie przyjmuje tabletki antykoncepcyjne . Kot nie do zdarcia. Kicia ma jeszcze 7 żyć. Raz potrącił ją samochód, a raz miała bardzo poważne komplikacje poporodowe. Nie ima się jej żadna choroba. Nie jest zbyt gadatliwa, chyba że burczy jej w brzuszku. Raz na ruski rok zamruczy. Bywa czasami bardzo wredna. Rodzice mówią, że pod względem charakteru przypomina im mnie. Heh..

 

 

 

Kotka jest niemożliwa. Czasami da ci odczuć, że jesteś dla niej niczym więcej niż jednostką karmiącą i głaszczącą, a czasem wręcz odwrotnie. Najbardziej wzruszyłam się, gdy po długiej nieobecności wróciłam do domu. Kicia przez cały dzień wskakiwała mi na kolana, a gdy tylko kierowałam się do swojego pokoju, szła za mną i stawała pod drzwiami z figlarną minką mówiącą "bardzo Cię lubię człowiecze, a teraz wpuść mnie, połóż się na łóżku i zacznij głaskać mnie po brzuszku".

Minka typu "Mhmmmm..."

 

 

 

 

 

czwartek, 28 maja 2009
Komunia
Kuzyn mego lubego miał ostatnio Pierwszą Komunię. Postanowiłam wykonać dla Jasia mały obrazeczek związany z tematem. Miałam akurat pod ręką stary "Kram z robótkami", w którym były dwa interesujące mnie schematy. Wyszywałam na kanwie 90/10 jakiegoś polskiego producenta. Moje oczy troszkę wycierpiały ale opłacało się :) Sami zobaczcie:
 
 
Etap przed wyszyciem backstitchy 
 
Komunia 
 
 
Po wyszyciu backstitchy i włożeniu do ramki.
 
 
 
Komunia1
 
 
 
 
Komunia2
 
Motylki (1)
Tydzień temu mój ukochany zdecydował się kupić mi zestaw do haftowania. Jego wybór padł na zestaw mulinek lnianych, do których wzdychałam już od jakiegoś miesiąca :)
 
 
 
mulina lniana
 
 
W paczuszce znajduje się 12 kolorów i 10 wzorów przecudnych serduszek. Mój wybór padł na serduszko motylkowe.  Wyszywa mi się bardzo przyjemnie. Mulina rzeczywiście przypomina sznurek, ale jest dosyć mocna i jeszcze ani razu mi się nie zerwała. Obrazek wyszywam na kremowej aidzie 14. Jak dotąd zrobiłam tyle:
 
 
 
motylki
 
 
 
Wymiana u Edy
Dziś laptop wrócił od naprawy i od razu wzięłam się za przerabianie zdjęć. Na początek chciałam się pochwalić śliczną igielniczką z wymiany organizowanej przez Edę. Tamaro, bardzo ci dziękuję za Twoją przesyłkę. Cieszyłam się z wszystkiego jak małe dziecko. Igielniczka jest super!! Moje igły w końcu mają swoje miejsce :D. Bardzo Ci dziękuję za dodatkowe "słodkości". Mulinki przydadzą mi się na 100%, już nawet wiem do czego ich użyję :). Batonik pochłonęłam od razu, był pyszny! Bardzo Ci dziękuję za koraliki, te miśki są urocze :D. Najbardziej wzruszył mnie liścik! 
 
Oto skarby, które otrzymałam! 
 
 
 
Igielniczka od Tamary
 
 
Całość przesyłki: 
 
 
Wymiana igielniczkowa u Edy
 
wtorek, 19 maja 2009

Jako że mój laptop odmówił posłuszeństwa, nie mam jak obrabiać zdjęć. Dlatego też dziś będzie o książkach. Ostatnio naszła mnie straszliwa ochota na czytanie. Tym razem padło na trylogię Trudi Canavan: Gildia Magów, Nowicjuszka oraz Wielki Mistrz. 

 

  

Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak się im wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na okrutne traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem - wkładając w to całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich, kamień przenika przez barierę i dosięga jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszysen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć - i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto.

 

Bardzo ale to bardzo lubię fantasty, fantastykę oraz science fiction! Te książki zaliczają się akurat do fantasy, a wydała je Galeria Książki (pierwszy raz zetknęłam się z tym wydawnictwem). Co do samej powieści - szkoda że tak szybko się kończy! Jest to zdecydowanie minusem! Większym jest natomiast samo zakończenie. Mylicie się jednak jeśli myślicie, że to ze względu na przewidywalność. Książka wcale nie jest przewidywalna. Przeplata się wiele wątków, które łączą się w końcówce ostatniego tomu, dlatego gdy jeden zostanie przerwany z niecierpliwością  czeka się na jego wznowienie. Ja miałam jeden taki ulubiony wątek :):). Tak czy inaczej, ja przeczytawszy zakończenie czułam pewien niedosyt, ale to tylko moje odczucie. Jak wiadomo, gdy powieść jest wielotomowa autorzy na początku kolejnych tomów przypominaja w skócie co działo się w częściach wcześniejszych, Canavan jednakże troszkę z tym przesadziła. W jej przypadku takie przypominanie znajdowało się na wstępie drugiego i trzeciego tomu ale także w środku książki, co moim zdaniem wpływało denerwująco na sama lekturę. Ale ja czytałam od razu wszystkie trzy tomy, bez jakichkolwiek przerw, więc może to jest powodem mojego zdenerwowania. Zaskoczyło mnie pozytywnie natomiast to, że polubiłam główną bohaterkę, jest to jeśli chodzi o mnie jakiś cud :) Na ogół nie przemawiają do mnie główni bohaterowie płci damskiej (inny wyjątek - "Pokochała Toma Gordona" Stephena Kinga). Nie jest to może największy rarytas gatunku, jednakże bardzo przyjemny do czytania. Bardzo pobudza wyobraźnię, przynajmniej moja pracowała na zwiększonych obrotach. 

Gorąco polecam do czytania! 

 

 

poniedziałek, 04 maja 2009
Miśka

Na Majówkę pojechałam do babci A. Nastąpił tam podarunek miśki :) Nelka powiedziała tylko "Jaki piękny misio" i nie wypuszczała go z rąk :) Poczułam się mile połechtana hehe.

 

 

 

18:29, oura512
Link Komentarze (2) »
Zakładki:
Ciekawe blogi blogspot
Ciekawe blogi blox
Ciekawe blogi inne
Ciekawe blogi onet
Tu Kupuję: Hafty
Tu Kupuję: Scrapki